KARMIENIE PIERSIA PROBLEMY: najświeższe informacje, zdjęcia, video o KARMIENIE PIERSIA PROBLEMY; KARMIENIE PIERSIA-PROBLEMY!!!
Czasem brak pokarmy , czasem niewlasciwe przystawianie dziecka a czasem niechec dziecka gdy sprobuje juz jak lzej leci z butelki. Ja karmilam synka 2,5 roku piersia i dla mnie czas blogaslawiony. Lzej z karmieniem nocnym, odchodza problemy z zabieraniem ze soba pokarmu na wyjscia z domu , i koszta odpadaja.
Pamela: Karminie piersią jest nie tylko wartościowe dla dziecka, ale i wygodne dla mamy. Nie wyobrażam sobie wstawania w nocy, żeby nakarmić dziecko czy zabierania ze sobą butelek w podróż. Trudności z karmieniem piersią. Nie każdy początek, a i sama przygoda z karmieniem dziecka jest łatwy. Nie należy się jednak poddawać.
Francuskiego Towarzystwa Pediatrycznego z 2019 roku, wskazujący że: karmienie piersią do 12 mż. jest czynnikiem obniżającym ryzyko próchnicy w porównaniu z karmieniem sztucznym, a powyżej 12 mż. konkluzję z badań utrudnia zbyt wiele czynników działających jednocześnie. W związku z tym matkom karmiącym dzieci
Karmienie piersią. Tematy niekoniecznie zwiazane z naszym miastem - także towarzyskie. Odpowiedz. Posty: 101 • Strona 1 z 7 • 1,
Cześć Dziewczyny! Poradźcie proszę-jestem mamą dopiero od 8 dni i jeszcze nie bardzo się z moją córcią rozumiemy:-( Temat karmienia piersia spędza mi sen z powiek.W szpitalu w którym rodziłam nie było poradni laktacyjnej i całą
Problemy z karmieniem Niekiedy karmienie trzeba zakończyć ze względu na trudności występujące podczas karmienia lub problemy z piersiami. Wszystko zależy od tego, jakiego typu są to problemy, dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakończeniu karmienia należy skonsultować się ze specjalistą oraz być pod stałą opieką
f1LF. AgnieszkaKozik (offline) 25-08-2010 16:52:53 Karmienie na żądanie oseska wydaje się proste i naturalne, ale wymaga od matki sporo samozaparcia i dużo cierpliwości. Żeby się nie zniechęcić do karmienia piersią, warto skorzystać z porady doradcy laktacyjnego. czytaj więcej maria1980 (offline) 09-09-2010 11:06:38 Opolszczyzna Witam) Ja mam miłe wspomnienia jesli chodzi o karmienie piersią Wiktorię karmiłam 3 lata,w tej chwili Anastazja ma skończone 2 latka i wciąż ciągnie No własnie o tu miałam problem jak oduczyć dziecko cycusia... W naszym domu rządzą KOBIETY!!! 3 do 1 -PRZEGŁOSOWANE Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-09-09 11:06 przez maria1980. kozaczek52 (offline) 09-09-2010 19:45:27 Kraków POKARM MATKI JEST NAJLEPSZY JA JEDNO KARMILAM OD URODZENIA PIERSIA BO NIE UMIALAM SOBIE PORADZIC Z DOSTAWIANIEM DO PIERSI A DRUGIE KARMILAM MALO BO MIESIAC ALE TYLKO DLATEGO TAK KEOTKO GDYZ MALY POTEM BYL W SZPITALU I NAUCZYLI GO SZTUCZNEGO!!!!!!! A POTEM CIAG;E ZMIENIANIE MLEKA BO MIAL KOLKI I ZATWARDZENIE... A ILE TO PIENIEDZY TO JUZ NIE WSPOMNE IDZIE NA MLEKO I DZIECKO MA SLABSZA ODPORNOSC BEDAC NA SZTUCZNYM... BAWIENIA SIE Z BUTELKAMI ITD DLATEGO WSZYSTKIE MAMY PRZYSZLE ZACHECAM DO KARMIENIA PIERSIA!!!!!!!!! ulinka (offline) 10-09-2010 22:10:49 Gdynia Moje dziecko na początku nie miało odruchu ssania, położna w szpitalu powiedziała że pierwszy raz się z czymś takim spotyka. Dopiero po wielu próbach położnej nauczył się pić mleko modyfikowane metodą po palcu. Piersi nie potrafił złapać, jak położnej udało się go przystawić to po chwili puszczał. Dopiero po miesiącu karmienia butelką i próbach przystawiania do piersi załapał o co w tym chodzi, jednak przez ten miesiąc ilość pokarmu mocno się zmniejszyła, laktator nie ściągnie tyle co dziecko, więc już do końca musiał być dokarmiany mlekiem modyfikowanym. Mam nadzieję że karmienie drugiego dziecka pójdzie nieco sprawniej. [link widoczny po zalogowaniu] [link widoczny po zalogowaniu] [link widoczny po zalogowaniu] maria1980 (offline) 11-09-2010 09:49:07 Opolszczyzna Dla mnie kolejny mit to -gryzienie piersi gdy dziecku idą ząbki. Nie pogryzła mnie ani jedna,ani druga... Najstarsza karmiona 3 lata przez okres 3 lat nie zachorowała ani razu,karmiąc piersią mogę pozwolić sobie na moje hobby-czytanie książek,spacerki bez problemu czy mleczko ciepłe czy zimne...Wysypianie się-nie trzeba w nocy wstawać robić butli...A wiecie jest jeden równie konkretny plus-kiedyś jak koleżanka powiedziała mi ,ile miesiecznie wydaje na mleka,kaszki itp byłam zdumiona,ze to wszystko TYLE kosztuje i zadowolona,że mnie to omineło...KARMIENIE PIERSIĄ JEST 100 % TAŃSZE W naszym domu rządzą KOBIETY!!! 3 do 1 -PRZEGŁOSOWANE Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-09-11 09:55 przez maria1980. jowita (offline) 11-09-2010 23:46:48 Lublin Dobrze,że te wszystkie mity są głośno i wyraźnie obalane!!!! Ja karmiłam córeczkę prawie przez rok,sama się odstawiła Ale nie zapomnę,jak każdego dnia teściowa mi mówiła,że mam słabe mleko i powinnam dziecko dokarmiać,iść na zbadanie pokarmu itd. Totalna głupota!!! Ja oczywiście robiłam swoje...) a mała płakała-owszem-przez kolki. A że ssała co chwilę??? To przecież maleńki okruszek-ile jednocześnie zmieści się w malutkim żołądeczku? Karmcie mamy jak najdłużej! Moja Natalka również nie chorowała. Dodam,że karmienie piersią jest też bardzo przyjemne i satysfakcjonujące-wystarczy przebrnąć tylko przez trudny początek [link widoczny po zalogowaniu] Fiodor Dostojewski Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje. maria1980 (offline) 12-09-2010 11:29:05 Opolszczyzna OK-Jowita skoro o "docinkach i cudownych radach"teściowych to ja ze strony matki biologicznego ojca Wiktorii slyszałam dwie idiotyczne wersje na karmienie piersią. powinnaś karmić jej piersią,bo masz za małe piersi-twojego mleka jest za mało i nie jest na pewno odżywcze.(nie przemawiało do niej,że waży idealnie,idealnie się rozwija)MIT-MAŁE PIERSI MAŁO MLEKA!!!! to,że karmisz piersią mała nie chce być u mnie na rączkach,ani u taty tylko płacze za piersią(he-pewnie dlatego,że od początku ich intencje nie były uczciwe ,a ona pewnie to wyczuwała...MIT-KARMIENIE PIERSIĄ NIE MA ZWIĄZKU Z KONTAKTEM DZIECKA Z POZOSTAŁYMI CZŁONKAMI RODZINY W naszym domu rządzą KOBIETY!!! 3 do 1 -PRZEGŁOSOWANE Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-09-12 11:29 przez maria1980. jowita (offline) 14-09-2010 18:03:47 Lublin Maria1980-to rzeczywiście głupie co wygadywała Ci teściowa. Zupełnie nie rozumiem,skąd one biorą te wszystkie złote myśli i rady. I skąd w nich tyle zawiści...Bo kiedy pojawia się maluszek to znika wyrozumiała i mądra mama a pojawia się wiecznie niezadowolona,rozkapryszona,gotowa oczy wydłubać kobieta. Szok!!! Dobrze,że to nie jest zasada i są mamy naprawdę wspierające,chowające wszelkie zabobony w kieszeń i wierzące w siłę intuicji młodej mamusi [link widoczny po zalogowaniu] Fiodor Dostojewski Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje. jowita (offline) 15-09-2010 14:44:48 Lublin Ola,rzeczywiście nie miałaś lekkiego startu. Ale jeśli mogę Ci coś doradzić to nie rezygnuj z karmienia piersią ze względu na pracę. Karm malutką po powrocie i przed wyjściem oraz w nocy. Ja tak robiłam i karmiłam córeczkę przez rok [link widoczny po zalogowaniu] Fiodor Dostojewski Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje. jowita (offline) 22-09-2010 17:35:15 Lublin Ola,sztuczne mleko moja Córeczka dostała jak miała jakieś 6,5 miesiąca,na zmianę z naturalnym. A jak to wyglądało? Komicznie i kosmicznie! Każdego dnia robiłam zapasy. Przed karmieniem odciągałam trochę pokarmu z obu piersi i do lodówki. I tak za każdym razem. Malutka miała zapas na czas mojej nieobecności .Poza tym,był to też okres wprowadzania nowych posiłków więc niunia dostawała też jakieś jabłuszko czy marchewkę,odpadało 1 karmienie piersią. W pracy faktycznie trudno latać ze zbiorniczkami. Dobre wkładki laktacyjne i jakoś będzie, chociaż pamiętam jak często uciekałam do łazienki bo miałam wrażenie,że zaraz wybuchnę z tego nawału będzie dobrze,zobaczysz. U nas dodatkowo był problem z samym karmieniem bo mała jak tylko poczuła smoczek od butli udawała że wymiotuje Więc wszystko od samego początku łyżeczką,uff... [link widoczny po zalogowaniu] Fiodor Dostojewski Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje. Przebieg ciąży Forum - Statystyki Globalne Wątki: 5579, Posty: 1388557, Użytkownicy: 73514. Ostatnio dołączył/a kacha1980. Statystyki tego forum Wątki: 141, Posty: 33267.
2 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 3840 Zarejestrowany: 16-07-2018 10:03. Posty: 90 IP: Poziom: Seniorka 17 kwietnia 2020 11:05 | ID: 1461982 Karmienienie piersią jest piekne, ale bywa trudne. Zwłaszcza jeśli jesteś mamą po raz pierwszy. Dużo rzeczy zaskakuje, bo nikt o tym wczesniej nie mówi. Na szczęście wszystko szybko się "prostuje" :) Mamy świetny, a co najważniejsze SPRAWDZONY sposób, jak się przygotować do pierwszych dni karmienia piersią. Jeśli już niedługo zostaniesz mamą przeczytaj koniecznie :) Z tym "pomocnikiem" dużo łatwiej i szybciej będziesz sobie radzić z początkowymi kłopotami - to prawdziwe opinie mam, które już sprawdziły jego działanie! Mamy radzą: sprawdzone domowe sposoby na problemy z karmieniem piersią Ostatnio edytowany: 17-04-2020 11:07, przez: Monika C. 1 Tigrina Zarejestrowany: 26-11-2009 23:06. Posty: 4674 19 kwietnia 2020 02:12 | ID: 1462114 No cóż!... Może to i dobre, ale nie ma gwarancji, że się przyda- mówmy o tym szczerze. Ja równiez do porodu szłam z pełną głową, jak karmić piersią, a nastawienie miałam takie, że jak się nie uda, to moja wina, bo tyle tego było w mediach... I sutki ogromne, że nie trzeba było strzykawką wyciągać. A jednak. Nie moja wina, trochę to trwało, zanim to zrozumiałam... To teraz trochę danych niepoukładanych... Urodziła się mając 4480g- ciągle głodna, cały szpital wiedział, że głodna, bo głos donośny ma po mnie... cesarka, zero śladu pokarmu, przystawianie od razu niewiele dało, bo coś tam może poleciało po dobie, ale Ona chciała JUŻ NATYCHMIAST dużo, nie dało rady... Po dwóch dniach położne zlitowały się, bo miały dość po uszach- przywieźli mi Ją w końcu najedzoną i uśmiechniętą, dostała 80g mleka. Po dwóch miesiącach koleżanka uświadomiła mnie, że jej czteromiesięczna córka tyle nie jest w stanie zjeść naraz, góra 50g, a ona nie karmi piersią. I jak mi Ją przywieźli, to od razu przyszła pani pediatra z tekstem- "Pani będzie miała karmienie mieszane, albo w ogóle sztuczne, czego nie rekomendujemy". Zaczęło się więc mieszane- cyc do płaskiej dętki na cycu jednym i drugim, a potem dopajanie butlą, i tak ze 3-4 razy dziennie. Co mi trochę pokarmu narosło wiecej, to Ona była większa, i znów chciała więcej... Po czterech miesiącach moja Mama była w szoku, bo Ona dzieci swoich nas czworga nigdy nie karmiła dłużej niż dwa miesiące- bo pokarmu nie było, a Jej siostry to nawet po miesiącu odpuszczały, a miały wszystkie sporo dzieci. Czyli jednak geny. Taka moja rada. Nie wińcie się, jesli karmienie Wam nie wychodzi, ja tez myslałam, że mam spore sutki, pełne piersi, to dam radę- półtorej roku miałam walkę o pokarm, zawsze było za mało, zawsze było dopajanie mlekiem, potem kaszką, przez te półtorej roku miałam karmienie mieszane, począwszy juz od szpitala, tak zostało, nie mam poczycia winy, i tak długo wytrwałam :) 2 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 30 kwietnia 2020 10:52 | ID: 1463087 Odp. na: #1 To i tak bardzo długo. Ja moje dzieciaki do 10- tego miesięcy karmiłam. Potem pozostawało karmienie nocne. Ale jakoś same się odstawiły bo już chyba nie potrzebowały.. Dla mnie najgorszym etapem były oczywiście początki ale i czas gdy rosły pierwsze ząbki. Dziecko potrafiło ugryźć tak boleśnie że miałam łzy w oczach. Dostało butelkę .. niestety.. też było mi szkoda. Bo jednak po czasie gdy już minęły te wszystkie problemy było nawet przyjemne.. Ostatnio edytowany: 30-04-2020 10:53, przez: Stokrotka
Karmienie naturalne jest najzdrowszą formą pokarmu, jaką mama może dać swojemu dziecku. Składniki zawarte w matczynym mleku najlepiej odpowiadają potrzebom żywieniowym dziecka, pozytywnie wpływając na prawidłowy rozwój maluszka. Mimo że karmienie piersią jest wpisane w naturę kobiet, wiele z nich ma trudności związane z tą czynnością. Jak sobie z nimi radzić? Trudne początki Pierwsze karmienie piersią może być stresem dla mamy, szczególnie jeśli nigdy wcześniej tego nie robiła. Laktacja jest naturalnym procesem, który pojawia się już podczas ciąży. Po porodzie znacznie się uaktywnia, a dodatkowo ssące dziecko pobudza nerwy czuciowe, co z kolei aktywizuje wydzielanie prolaktyny, która wpływa na produkcję mleka. Stąd tak ważne jest częste dostawianie dziecka do piersi, aby kobiecy organizm na bieżąco produkował odpowiednią ilość pokarmu. Według badań optymalnym czasem na pierwsze karmienie piersią jest pierwsza godzina po narodzinach, a dokładniej pomiędzy 20 a 50 minutą życia. Wtedy to dziecko jest w największej gotowości do ssania. Należy zaznaczyć, że karmienie nie powinno być przeprowadzane na siłę ani w żaden sposób wymuszone. Warto zadbać wówczas o wygodną pozycję, w tym podparcie pleców. Wiele kobiet korzysta ze specjalnych poduszek do karmienia, które poprawiają komfort karmiącej. Pozycja dziecka również jest bardzo istotna. Powinno być ono skierowane brzuszkiem do brzucha mamy, a jego główka, ramiona i biodra znajdować się w jednej linii. Pamiętaj, jeśli masz problemy z pierwszym karmieniem, masz prawo pytać personel medyczny o poradę i prosić o pomoc! Ból podczas karmienia Nierzadko podczas karmienia pojawia się ból. Najczęściej dzieje się tak na początku laktacji, kiedy piersi napełniają się mlekiem, stając się obrzmiałe i obolałe, szczególnie w okolicach brodawek. Taki stan ma prawo się utrzymywać do 4 dni po porodzie. W tym czasie organizm i ciało przyzwyczajają się do nowej sytuacji. Bywają momenty, gdy problem leży głębiej, np. dziecko źle chwyta pierś do ssania, a wytwarzane przy tym podciśnienie jeszcze bardziej drażni i tak już wrażliwą pierś (szczególnie tę nieprzyzwyczajoną do karmienia). Problem bolesnego karmienia może szybko narastać, doprowadzając nawet do pękania brodawek i krwawień, co jest bolesne i mało komfortowe, zwłaszcza gdy piersi są pełne mleka. Warto więc być w kontakcie z lekarzem lub konsultantką laktacyjną, która odpowiednio pokieruje karmiącą mamę, np. poleci zmianę pozycji podczas karmienia. Przeczytaj również:Sposoby na łatwe i przyjemne karmienie piersiąKarmienie piersią – jakie korzyści daje mamie i dzieckuJak zadbać o piersi w tym pięknym, ale trudnym okresie? W trakcie kąpieli nie stosuj na skórę piersi kosmetyków, obmywaj je samą wodą. Zawarte w kosmetykach składniki mogą usuwać naturalne sebum brodawek, chroniące je przed wysuszeniem i podrażnieniami. Po kąpieli nie wycieraj piersi ręcznikiem, pozostaw je do samodzielnego wyschnięcia. Składniki zawarte w matczynym mleku sprzyjają gojeniu się ran powstałych na brodawkach, dlatego też śmiało możesz wetrzeć odrobinę mleka w brodawkę zarówno przed, jak i po karmieniu. Używaj wkładek laktacyjnych, jednak pamiętaj o ich częstej wymianie. Zbyt rzadka zmiana wkładek może doprowadzić do rozwoju drożdżycy, grzybicy i innych infekcji. Na rynku dostępny jest szereg produktów łagodzących bolesne objawy karmienia – wkładki hydrożelowe, maści i kremy, osłonki na piersi, lejki do karmienia chroniące pierś, a także odpowiednio zaprojektowane biustonosze, wykonane z oddychających i delikatnych dla skóry materiałów. Pamiętaj, że pojawiające się na brodawkach rany są najczęściej wynikiem nieprawidłowego ssania. Niewystarczająca ilość mleka Mała ilość na początku karmienia jest normalnym zjawiskiem, które ustępuje w ciągu kilku dni po porodzie. Niewielka ilość mleka staje się problemem w momencie, gdy dziecko zaczyna tracić na wadze, zbyt rzadko się załatwia lub przejawia objawy odwodnienia. W takiej sytuacji warto spróbować odciągać pokarm przy pomocy laktatora szpitalnego naśladującego rytm ssania podczas karmienia. Warto też zasięgnąć porady konsultanta laktacyjnego. Pamiętaj, że w układzie matka karmiąca-dziecko też jesteś ważna, dlatego zadbaj o dobre odżywianie i w miarę możliwości spokój i odpoczynek. Staraj się karmić dziecko na żądanie, a nie według przyjętego harmonogramu (np. co 2-3 godziny). Przeczytaj również:Czy moje dziecko najada się podczas karmienia piersią?Jak ułatwić wypływ mleka podczas karmienia piersią?Mikrobiom pokarmu kobiecego – dlaczego mleko jest najlepszym sposobem żywienia dziecka?Nawał mleczny – jak sobie z nim poradzić? Kiedy kilka dni po porodzie zauważysz u siebie bardzo intensywne wytwarzanie pokarmu (nawet 10-krotne). Oznacza to, że pojawił się tzw. nawał mleczny, świadczący o dużej ilości pokarmu i teoretycznie udanej laktacji. Teoretycznie, bo zbyt duża ilość mleka, którego dziecko nie jest w stanie zjeść, ma znaczny wpływ na mamę i jej samopoczucie. Piersi stają się ociężałe i pełne, a kobiecie jest po prostu niewygodnie i niekomfortowo. Co możesz zrobić? Często karm dziecko i pamiętaj o zachowaniu odpowiedniej pozycji zarówno swojej, jak i dziecka. Sprawdzaj, czy dziecko dobrze chwyta brodawkę. Między karmieniami możesz odciągać pokarm, aby zyskać większy komfort. Nawał mleczny powinien się ustabilizować w ciągu pierwszych tygodni karmienia. Zadbaj o swoje piersi – rób zimne okłady. Dziecko nie chce ssać piersi Dziecko może nie chcieć ssać piersi z różnych przyczyn: nie potrafi odpowiednio chwycić brodawki, jest zbyt głodne i zaniepokojone, pomiędzy karmieniami minęło zbyt mało czasu, a dziecku jeszcze się nie odbiło, duża ilość mleka zbyt intensywnie wypływa i dziecko nie może spokojnie jeść, ponieważ pokarm je „zalewa”. Stan zapalny piersi Problemy takie jak obrzęk piersi lub ich stan zapalny najczęściej spowodowane są nieprawidłowym sposobem karmienia dziecka lub problemami w uchwyceniu piersi. Wtedy to pełne od pokarmu przewody mleczne wywołują ucisk na naczynia krwionośne, co powoduje wydostawanie się osocza do tkanki piersi, powodując bolesny obrzęk. W takich sytuacjach pierś może stać się zaczerwieniona, wrażliwa i gorąca. Jeśli obrzęk nie zostanie szybko zahamowany, do tkanki piersi wydostanie się mleko, niosąc ze sobą stan zapalny. Objawy, które najczęściej towarzyszą zapaleniu piersi, to gorączka, dreszcze, złe samopoczucie (objawy podobne do grypy). Co można zrobić? Stosować ciepłe i zimne okłady (ciepłe – przed karmieniem, zimne – po). Przyjmować leki przeciwzapalne (po konsultacji z lekarzem). Przystawiać dziecko do obu piersi w różnych pozycjach (należy pamiętać, aby były one prawidłowe). Skonsultować się z poradnią laktacyjną. Karmienie piersią to bardzo rozległy temat. Powyżej zawarto tylko część problemów związanych z karmieniem piersią. Warto jednak być w stałym kontakcie z lekarzem prowadzącym, położną i konsultantem laktacyjnym, aby mieć pewność, że zarówno dziecko, jak i mama są na dobrej drodze do szczęścia. Olej z czarnuszki a laktacja Olej z czarnuszki słynie z wielu właściwości zdrowotnych. Wykazuje działanie: przeciwzapalne, przeciwbólowe, antynowotworowe, antywrzodowe, przeciwalergiczne. Stosowany zewnętrznie radzi sobie… Zobacz więcej Jak często kąpać niemowlaka? Skóra niemowlaka jest bardzo delikatna oraz szczególnie narażona na wysuszanie i podrażnienie nawet najdelikatniejszymi środkami myjącymi. Zalecenia, co do częstotliwości… Zobacz więcej
Cała aktywność Strona główna My i nasze dzieci Noworodki i niemowlaki Problemy z karmieniem piersią Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hej! jestem mama od niedawna i mam problem z karmieniem piersia mojego synka, woli butelkę od cyca, mimo przystawiania nie chce ssac, odciagam mu mleczko laktatorem. zapraszam do dyskusji jak radzicie sobie w podobnej sytuacji? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hej,dziewczyny dyskutuja na cycusiowych mamusiach - moze tam Cytuj cyt: To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty nie świadczy o tym, że wszyscy s Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Kochana wejdź sobie tutaj dziewczyny pokazują i doradzają ja długo i dobrze karmić piersią. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź witam, przyznam sie ze ja tez odciagam pokarm laktatorem. pmoj synek urodzil sie po cesarskim cieciu, przyznamsie ze dostalam szoku poprodowego co przyzynilo sie ze sam proces karmienia piersia byl horrorem, filip nie ciagnal piersi, plakal i sie wil, walczylam az do 10 dnia gdy polozna mi powiedzial by dokarmiac bo filip traci wage,wiec w 13 dniu sie przelamalam i podkarmilam synka wreszcie zaczal spac i byl spokojny. potem przytawalm go piersi ale doradzano mi by go topowiac formula po mialo spowodowac ze przyjdzie mi pokarm niestety do tej pory mam go niewiele, zaczelam uzywac laktatora bo wiem ze syn z piers nie zjada wiele i jest podrazniony i placze. z kazdym razem wiedze ze z jedej piers mam okolo 80ml melka a z drugiej 30 ml i to sie nie zmienia, pije herbatke laktacyjna jem wittaminy i nic, sciagam pokarm co 3 godz i oprocz tego karmie synka formula. obecnie moj synke pochlania takie ilosci mleka ze nie wyrabiam, wiec doszlam do wniosku ze wole patrzec na jego usmiechnieta buzke i patrzac jak rosnie niz sluchac placzu. daje mu ile moge, przykladnaie do piersi nie pomaga, wiec robie co moge by rosl. ja bardzo chcialm karmic piersa, wpewnym momecie to stalo sie moja obsesja, czulam sie jak bym nie byla prawdziwa matka i ze zawiodlam synka bo goniepotrafie sie stalo po porodzie ze nie potrafilam sobie poradzic z karmineniem ze stresem i nowa rola, winilam siebie, w glebi cialge czuje sie ze z tym ale co mam zrobic, nie chodzi o mnie ale o filipa. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja też tak miałam. O laktacje walczyłam laktatorem, a małą przystawiałam w nocy i nad ranem na śpiocha, bo wtedy nie grymasiła mi przy piersi. Wieczorem niestety butla. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Szkoły rodzenia, lekarze, szpitale wprowadzają taką atmosferę, że przyszła mama zanim jeszcze urodzi wie że musi karmić piersią. Dobrze by było gdyby nastawienie było wszystkich, że może karmić piersią ale nie musi jeżeli po jakimś czasie jej to nie wyjdzie. Ja też osobiście musiałam do tego dorosnąć ale co się wymęczyłam do moje. Życzę powodzenia i spokoju. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Szczęśliwa mama to i szczęśliwe dziecko. Nie ważne czy karmione piersią czy mlekiem modyfikowanym. Ja karmię jak na razie piersią, ale jest to dla mnie utrapienie (mam olbrzymi biust i nie ma w tym rozmiarze staników do karmienia), więc czekam aż Mały skończy 3 miesiące i przestawiam go na mleko modyfikowane. W ten sposób ja będę szczęśliwa i jednocześnie on przez pierwsze 3 miesiące dostanie to co najlepsze :) Jakoś trzeba sobie radzić :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość nati87 Zgłoś odpowiedź Kobieto czy wazniejszy jest stanik od zdrowia Twojego dziecka? Ja karmię 11 miesięcy i też miałam problemy z doborem stanika/pomoże brafiterka/ a na problemy laktacyjne pomoże tylko doradca laktacyjny, bo nawet niektóre położne potafią zrobić niezłe zamieszanie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość nati 87 Zgłoś odpowiedź Karmienie jest sztuką której uczy się mama i dziecko. Nie wszystko się musi udać od razu. Ważne żeby mieć mądre wsparcie a nie tysiące bezmyślnych porad typu: pokarmię trochę a jak mi sie znudzi to dam sztuczne mleko. Jest czasem ciężko ale to nie znaczy że trzeba się od razu poddawać. Smieszą mnie również wpisy typu: mam mało mleka i muszę go dokarmiać. Kobiety:]!!!!ilość mleka zależy od tego jak często przystawia się dziecko do piersi i od ilości wypitych płynów. POLECAM KONSULTACJE W PORADNIACH LAKTACYJNYCH. TAM I TYLKO TAM. CI LUDZIE O KARMIENIU WIEDZĄ NAJWIĘCEJ I MAJA NAJLEPSZĄ WIEDZĘ NA WSZYSTKIE PROBLEMY. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ...Kobieto,a co to za terror siejesz?To już jest jakiś BEZWZGLĘDNY NAKAZ karmienia piersią ? Że też o nim nie słyszałam... :) Każda kobieta MA PRAWO WYBORU,a Ty nie masz absolutnie prawa tego komentować;) Nie Twoja sprawa też dochodzić,z jakich powodów ktoś piersią nie PIERSIĄ TO PRZYWILEJ,A NIE OBOWIĄZEK!! A dla Twojej informacji-tak,karmię piersią:) ale nie uważam,żeby karmienie mm było grzechem ciężkim-kwestia wyboru. A,i jeszcze jedno-nie wszędzie są poradnie mnie Np nie ma w promieniu 50 km,i co wg Ciebie miałabym zrobić,gdybym miała z tym problem?Klęczeć i prosić niebiosach o choć kropelkę mojego mleka czy nakarmić właśnie płaczące dziecko?... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ~nati87 Kobieto czy wazniejszy jest stanik od zdrowia Twojego dziecka? Ja karmię 11 miesięcy i też miałam problemy z doborem stanika/pomoże brafiterka/ a na problemy laktacyjne pomoże tylko doradca laktacyjny, bo nawet niektóre położne potafią zrobić niezłe zamieszanie. Nati87 uważam Twój wpis za bardzo nie na miejscu. Nie znasz szczegółów, nie znasz mnie, więc nie komentuj. Ty karmisz 11 miesiąc - super, ale nie każdy musi. W swoim wpisie nie zadawałam pytań o to czy robię dobrze czy nie, więc proszę żebyś przyjęła mój wpis jako tryb oznajmiający. Zrobię to co uważam za słuszne... Co do zdrowia dziecka to mleko modyfikowane również je zapewnia. Ja jestem dzieckiem, które nigdy nie otrzymało ani jednej kropli mleka mojej mamy, a jestem zdrowa i zawsze byłam. Dodatkowo mam dwójkę zdrowych dzieci. Także jak widać o zdrowiu nie zawsze decyduje mleko matki. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość kamalina Zgłoś odpowiedź Nati87, żenujący wpis, nie wiem za kogo się uważasz, że wypowiadasz się w takim, a nie innym tonie. Trochę taktu by się przydało. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość kamama84 Zgłoś odpowiedź czy ilość mleka w piersi rzeczywiście zależy od ilości płynów, jak wspomniała Nati? byłam przekonana, że to mit.... wiecie coś na ten temat? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Dziewczyny nie ma się co denerwować. Forum jest od tego, że każdy pisze co myśli. Mnie najbardziej zaskakuje, że nadal o karmieniu piersią czyta się mity, które wydawało by się w dzisiejszych czasach już upadły i to jest smutne. Typu mleko przeźroczyste, bezwartościowe, dziecko płacze to głodne, chce jeść co godzinę bo się nie najada itp. itd. Co do stanika to ja nie miałam nigdy problemu z jego kupieniem, bo mam rozmiar "standard", ale też nie używałam tych do karmienia cały czas, sprawdziły się u mnie te zwykłe, ale miękkie i z odpinanymi z przodu ramiączkami. Co do picia i większej ilości mleka to w por. laktacyjnych mówią, że picie dużej ilości płynów pomaga, więc pewnie coś w tym jest. Cytuj Mamusia: czerwiec 2013, lipiec 2015 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nie ma co się denerwować bo widzę, że niektóre dziewczyny właśnie na to liczą - a to przykre tym bardziej że faktycznie kobiety chcące karmić piersią a z jakiś powodów nie wychodzi to zaczynają czuć się winne że nie są dobrymi matkami - wiele z nas dowie się od swoich mam że też karmiły sztucznie tylko że wówczas był wielki problem z dostaniem takiego mleka - niech każda kobieta wie że może karmić piersią, musi wówczas dbać o komfort, picie dużej ilości płynów i dużo odpoczywać Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość kamama84 Zgłoś odpowiedź ach, to może mitem było, że picie dużo mleka zwiększa ilość mleka ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość kamama84 Zgłoś odpowiedź A przy okazji tematu poradni laktacyjnej. Rodzę za 4 tygodnie. Myślicie, że warto do takiej poradni wybrać się jeszcze przed porodem, czy dopiero jak będę już miała kogo przystawiać do piersi? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Nie doradzę w kwesti poradni laktacyjnej-nigdy nie byłam,bo u nas nie ma;poza tym nie bardzo była potrzeba na szczęście. A co do rad odnośnie tego,co trzeba robić,żeby mieć więcej pokarmu,co można,a czego nie podczas karmienia piersią,to...każdy mówi inaczej.. Ja po porodzie byłam skołowana-każdy mówił co innego.. Dlatego moim zdaniem nie ma co restrykcyjnie przestrzegać porad,tylko delikatnie próbować tych "drażliwych" produktów też (delikatnie...). Każda z nas chyba ma inaczej,nie każdemu dziecku będzie szkodzić smażony kotlet czy nabiał. Mi w zwiększeniu laktacji pomogło pocie dużej ilości wody,regularne posiłki,wspomaganie się laktatorem,herbatki na laktację i piwo też podobno pomaga Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Mi z laktacja pomogła moja położna środowiskowa ( te w szpitalu wyściskały mi piersi i kręcąc głową dawały mm ). Po powrocie do domu zadzwoniłam do mojej położnej, pokazała jak przystawiać dziecko, doradziła jak "ukształtować" i wyleczyć popękane brodawki, zaleciła picie dużej ilości wody na przemian z herbatką na laktacje i jakoś doszłyśmy z córką do porozumienia :) Jeśli zaś chodzi o wprowadzanie nowości to wg. mnie po troszeczku trzeba próbować wszystkiego ( mnie np. uczuliło po napoju imbirowym, córkę wysypało dzień później ). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź mi przy wypisie położna poleciła zioła na laktację z baby and mama med, piję ja już od jakiegoś czasu i nie mam problemu z pokarmem, a przy starszych dzieciach mi się zdarzało Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Statystyki użytkowników 28584 Użytkowników 2074 Najwięcej online Najnowszy użytkownik malikalimo Rejestracja 14 godzin temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 357 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane Ostatnio zaktualizowane 0 Przez Gość RevaOnlineShop Napisano 1 godzinę temu 0 Przez Gość Ericsmith Napisano 10 godzin temu 48 Przez siwa32 Napisano 20 Październik 2013 0 Przez Gość Ericsmith Napisano 10 godzin temu Najaktywniejsi użytkownicy Cała aktywność Strona główna My i nasze dzieci Noworodki i niemowlaki Problemy z karmieniem piersią
Witajcie! jestem mama 1 miesięcznego bobasa. Od początku karmię piersią. jednak w sobotę musiałam mu dac butelkę z mlekiem – co prawda było to moje mleko odciągnięte, ale od tego czasu mały nie najada się moim pokarmem z piersią. Wczoraj zrobiłam taki test- nakarmiłam go piersią i ponieważ dalej było głodny dalam mu swoje mleko odciągnięte z butelki (było to 40 ml). Po tym się najadł i dopiero usnął. Czy możliwe jest, ze stracił ochotę na ciągnięcie mleka z piersi? Błagam, poratujcie w tej sytuacji dobrą radą bo bardzo chciałabym karmić piersią!
problemy z karmieniem piersią forum